Interpelacja w sprawie potrzeby promowania przez MSZ trafnych opinii na temat inwestycji zagranicznych
Szanowny Panie Ministrze! Wśród wielu błędów funkcjonujących w latach 1997-2001 w oficjalnych poglądach prawno-ekonomicznych jednym z najbardziej szkodliwych było bardzo częste nieodróżnianie dwóch zasadniczo różnych kategorii, a mianowicie bardzo często nie odróżniano: makroekonomicznych inwestycji zagranicznych od mikroekonomicznych inwestycji zagranicznych.
Jak wiadomo, pierwsze polegają na tworzeniu przez zagranicznych inwestorów nowych aktywów i nowych miejsc pracy w Polsce, a więc są to inwestycje bardzo potrzebne naszemu krajowi. Niestety, takich inwestycji zrealizowano w Polsce bardzo niewiele. Są one znacznie trudniejsze dla inwestorów niż inwestycje mikroekonomiczne. Natomiast inwestycje mikroekonomiczne są dla Polski szkodliwe, albowiem prowadzą do likwidacji w sensie prawnym polskiej własności i do przejmowania przez zagranicznych inwestorów własności dochodowych aktywów i miejsc pracy, które zostały wcześniej utworzone przez polskich inwestorów państwowych dzięki pracy społeczeństwa polskiego. Prof. Kazimierz Z. Poznański oszacował straty polskie w przypadku zagranicznych inwestycji mikroekonomicznych na 90% wartości sprzedanego polskiego kapitału państwowego.
W rezultacie przyspieszenia takich inwestycji w latach 1997-2001, które przybrało wtedy postać masowej wyprzedaży cudzoziemcom polskiej własności w bankowości, ubezpieczeniach, przemyśle, a nawet w rolnictwie (niektóre wielkie kombinaty) nastąpiło złupienie Polski przez żądnych zysków zachodnich inwestorów. Termin ˝złupienie˝ został użyty po raz pierwszy w prognozie OECD z 1990 r. odnoszącej się do całej Europy Wschodniej. Załączam kserokopię informacji prasowej nt. tej prognozy (w): ˝Rzeczpospolita˝, wyd. 1, nr 152, 3 lipca 1990 r., dodatek ˝Ekonomia i Prawo˝, s. I.*)
Kolejnym, wielce szkodliwym poglądem prawno-ekonomicznym na temat inwestycji zagranicznych w Polsce jest błędne przekonanie, że warunkiem pomyślnego zrealizowania inwestycji przemysłowej/budowlanej jest nabycie przez inwestora zagranicznego własności gruntu, na którym ma być wykonana taka inwestycja. Jednakże znawcy przedmiotu stwierdzają, że dla inwestora i dla właściciela gruntu lepszym rozwiązaniem od kupna/sprzedaży nieruchomości jest przekazanie inwestorowi gruntu na 99 lat na zasadzie prawa wieczystego użytkowania. Albowiem wspomniany okres posiadania gruntu zapewnia inwestorowi wystarczającą stabilizację dla prowadzonej przez niego działalności gospodarczej i zapewnia mu całkowite władztwo ekonomiczne nad nieruchomością. Nie potrzeba wyjaśniać, dlaczego jest to rozwiązanie korzystne dla właściciela gruntu skarbowego lub komunalnego.
Odnośnie do pierwszego problemu przedstawiam kserokopię ekspertyzy prof. dra Jerzego Żyżyńskiego z Uniwersytetu Warszawskiego z 20 VI 2001 r. pt. ˝Efekty denacjonalizacyjnej prywatyzacji banków w Polsce˝.
Odnośnie do drugiego problemu przedstawiam kserokopię opinii prof. dr Edwarda Gniewka z Uniwersytetu Wrocławskiego, zawartej na s. 257-263 jego książki pt. ˝Obrót nieruchomościami skarbowymi i samorządowymi˝, Kraków, 1999 r.*) Na temat opłacalności dla inwestora i właściciela gruntu korzystania z instytucji wieczystego użytkowania autor mówi na s. 260. Następnym wielce szkodliwym błędem jest abstrahowanie w rozważaniach na temat dostępu rolników unijnych do rynku nieruchomości rolniczych w naszym kraju od faktu, że każdy hektar gruntów rolnych sprzedany zagranicznemu rolnikowi pogłębia u nas bardzo głęboki deficyt strukturalny w dziedzinie własności gruntów w chłopskich gospodarstwach rolnych. Polska AD 2001 nie posiada nadmiaru ziemi rolniczej w stosunku do liczebności ludności rolniczej, jak to było w wiekach średnich i nie może stać się krajem zagranicznej kolonizacji rolniczej. Polska ma za mało ziemi rolniczej na potrzeby produkcyjne rolników krajowych. W ogólnopolskim zasobie ziemi rolniczej znajduje się bowiem 18 mln ha gruntów. Jest to podstawowy czynnik produkcji dla 2 mln gospodarstw chłopskich prowadzących działalność produkcyjną lub mogących pod pewnymi warunkami, zależnymi od polityki rolnej rządu RP, podjąć taką działalność produkcyjną na istniejącym zasobie ziemi rolniczej w Polsce.
Jeżeli zatem uwzględni się:
1) wskazaną wyżej dysproporcję pomiędzy wielkością zasobów podstawowego czynnika produkcji rolniczej (18 mln ha ziemi rolniczej) a liczbą polskich gospodarstw chłopskich, które mogą eksploatować ten czynnik produkcji (2 mln),
2) brak realistycznych prognoz odnośnie do możliwości przeprowadzenia kompleksowej reformy społeczno-agrarnej w naszym kraju w przewidywalnym czasie i w sposób cywilizowany, a więc zgodnie z prawami człowieka i obywatela, jakie posiadają członkowie rodzin chłopskich w Polsce oraz zgodnie z zasadą bezpieczeństwa żywnościowego Polski,
3) odłogowanie milionów hektarów ziemi rolniczej w krajach Unii Europejskiej oraz w Polsce, także w gospodarstwach prowadzonych przez dzierżawców zagranicznych, spowodowane innymi przyczynami w UE i w Polsce,
to trzeba zawiesić ad calendas graecas dyskusje o możliwości kupowania przez rolników unijnych ziemi rolniczej w Polsce. I mimo straty dziesięciu lat na upowszechnianie mrzonek o tym, że UW za własne pieniądze będzie pomagać polskim rolnikom, trzeba się zająć organizowaniem przez rząd i samorządy sprzyjających warunków pracy i życia dla 2 mln gospodarstw chłopskich i to w wieloletniej perspektywie i z dobrze przemyślanymi projektami. Taka aktywność administracji rządowej i samorządów uruchomi spiralę rozwoju społeczno-gospodarczego nie tylko w rolnictwie, lecz także w przemysłach, które będą produkować na potrzeby planu odbudowy i rozwoju wsi w Polsce, która w punkcie wyjścia posiada duże zasoby kapitału ludzkiego, który jest najważniejszym czynnikiem działalności gospodarczej.
Planowane przez liberałów zakupy ziemi rolniczej w Polsce przez rolników unijnych są szkodliwymi inwestycjami mikroekonomicznymi. Ich upowszechnienie spowodowałoby katastrofę humanitarną na polskiej wsi. Zapowiedzią tej katastrofy jest doprowadzenie do nędzy 80% polskich rodzin chłopskich w okresie poprzedniej dekady pod hasłem zbliżania polskiego rolnictwa do standardów UE.
Mając powyższe na uwadze, proszę uprzejmie pana ministra, na podstawie art. 118 ust. 2 regulaminu Sejmu RP, o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1. Czy MSZ RP pod kierownictwem pana ministra będzie prowadzić politykę promowania zagranicznych inwestycji makroekonomicznych w Polsce oraz politykę blokowania zagranicznych inwestycji mikroekonomicznych?
2. Czy MSZ RP pod kierownictwem pana ministra będzie promować w stosunkach z zagranicznymi inwestorami instytucję wieczystego użytkowania jako korzystną formę udostępniania cudzoziemcom gruntów pod inwestycje przemysłowe/budowlane?
3. Czy polskie MSZ pod kierownictwem pana ministra będzie informować zagraniczną, w tym unijną, opinię publiczną o istniejącym w Polsce deficycie ziemi rolniczej, wynikającym z wielkości zasobu ziemi rolniczej w Polsce porównywanej z liczebnością aktywnej zawodowo ludności rolniczej?
4. Czy odpowiedzialna polityka rządu RP powinna włączać rodziny rolników unijnych (zagranicznych) do dwumilionowej grupy polskich rodzin chłopskich, gospodarujących na deficytowym zasobie rolniczych czynników produkcji w Polsce?
5. Czy w Holandii lub w Niemczech cudzoziemcy kupują ziemię rolniczą; ile zagranicznych gospodarstw rolniczych istniało w tych krajach według stanu na 30 VI 2001 r.?
6. Czy w Polsce nadal istnieją tzw. firmy polonijne, korzystające z zasobów polskiego kapitału zagranicznego, jakie są perspektywy rozwijania w Polsce tej kategorii kapitału zagranicznego?
7. Ilu przedsiębiorców polskich prowadzi działalność gospodarczą za granicą, w Europie i w Ameryce?
Z wyrazami szacunku
Poseł Janusz Dobrosz
Wrocław, dnia 5 listopada 2001 r.
- Odpowiedź na interpelację w sprawie środków na aktywne formy zwalczania bezrobocia
- Interpelacja w sprawie proponowanych zmian w ustawie o systemie oświaty
- Interpelacja w sprawie zmniejszenia funduszy strukturalnych Unii Europejskiej przeznaczonych na inwestycje drogowe w woj. pomorskim
- Interpelacja w sprawie praw osób ubezpieczonych do świadczeń zdrowotnych
- Odpowiedź na interpelację w sprawie niewydania rozporządzeń wykonawczych do ustawy o zmianie ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi skarbu państwa oraz o zmianie niektórych ustaw